Sprzedaż mieszkania ze spadku – jak to przeprowadzić, ile trwa, ile dostaniesz

Opublikowano: · Aktualizacja:

Spis treści

Krótka odpowiedź: mieszkanie ze spadku sprzedasz, gdy masz prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku albo zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia. Całe mieszkanie sprzedajecie za zgodą wszystkich spadkobierców; bez niej zostaje wykup udziałów, sprzedaż własnej części albo sądowy dział spadku. PIT 19% od dochodu nie zapłacisz, jeśli minęło 5 lat od końca roku, w którym mieszkanie nabył spadkodawca, albo jeśli pieniądze wydasz na własne cele mieszkaniowe w ciągu 3 lat. Najbliższa rodzina nie płaci podatku od spadku, jeśli zgłosi go na SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy. Sprzedaż klasyczna trwa zwykle 3-6 miesięcy, do skupu zwykle 7-14 dni (a gdy dokumenty są gotowe, nawet w 3 dni).

Odziedziczone mieszkanie po rodzicach, dziadkach, wuju czy cioci to dla większości osób temat, którego wcześniej nie znali. Co innego jest dziedziczyć, a co innego – sprzedać. Mieszkanie ze spadku zwykle nie idzie tak prosto jak własne lokum kupione kilka lat temu – dochodzi sytuacja prawna, kilkoro spadkobierców z różnymi planami, czasem stary stan techniczny, czasem długi po zmarłym, czasem kredyt do spłaty.

W tym tekście pokazujemy konkretnie, jak wygląda sprzedaż mieszkania otrzymanego w spadku. Nie po stronie wyceny (o tym mamy osobny przewodnik), tylko po stronie samej transakcji – jakie są cztery realne ścieżki sprzedaży, ile to trwa, ile dostaniesz, co z podatkami, jak rozwiązywać pat między spadkobiercami.

Działamy ze Śląska, mamy biuro w Chorzowie. Codziennie pomagamy rodzinom dokończyć sprawy spadkowe sprzedażą mieszkania – czasem klasycznie wszyscy się zgadzają, czasem ktoś blokuje, czasem mieszkanie ma długi po zmarłym do uregulowania.

Zanim zaczniesz – co musi być uregulowane prawnie

Żeby w ogóle sprzedać mieszkanie ze spadku, potrzebujesz uregulowanej sytuacji prawnej. To nie jest opcja, to wymóg formalny.

Konkretnie – musisz mieć jeden z dwóch dokumentów:

  • Prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku (sąd) – typowo trwa 3-6 miesięcy, koszt 100 zł opłaty sądowej plus ewentualnie 200-400 zł za adwokata, jeśli sprawa skomplikowana
  • Akt poświadczenia dziedziczenia od notariusza (notariusz) – typowo 1-2 wizyty, koszt zwykle 200-500 zł (sama taksa notarialna za akt poświadczenia dziedziczenia: do 4.11.2026 maksymalnie 50 zł netto, od 5.11.2026 maksymalnie 200 zł netto, a przy zapisie windykacyjnym 300 zł netto), ale dotyczy tylko sytuacji bez sporów (wszyscy spadkobiercy się zgadzają, nie ma testamentu w niejasnej formie)

Bez tego dokumentu notariusz nie podpisze aktu sprzedaży. Można zacząć rozmowy z kupcem, można nawet podpisać umowę przedwstępną pod warunkiem zakończenia sprawy spadkowej – ale finalnej transakcji nie będzie.

Drugi krok: zgłoszenie spadku do urzędu skarbowego. Najbliższa rodzina (małżonek, zstępni, np. dzieci i wnuki, wstępni, np. rodzice i dziadkowie, rodzeństwo, pasierb, ojczym i macocha) ma 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia sądu albo od rejestracji aktu poświadczenia. Pozostali składają zeznanie SD-3 w ciągu 1 miesiąca. W terminie najbliższa rodzina ma zwolnienie z podatku od spadku (formularz SD-Z2), po terminie traci zwolnienie i płaci podatek na zasadach ogólnych.

Trzeci krok (jeśli dotyczy): ujawnienie nowego właściciela w księdze wieczystej. Notariusz zwykle robi to jednocześnie z aktem sprzedaży, więc nie wymaga oddzielnej akcji. Ale dobrze wiedzieć, że bez tego mieszkanie technicznie wciąż figuruje na zmarłego.

Cztery realne ścieżki sprzedaży mieszkania ze spadku

W zależności od tego, ilu jest spadkobierców i jak się dogadują, masz cztery realne opcje.

Ścieżka 1: Wszyscy spadkobiercy zgadzają się na sprzedaż

Najprostszy scenariusz. Każdy podpisuje akt sprzedaży, kwota dzielona zgodnie z udziałami w spadku.

Jak to wygląda w praktyce: wszyscy stawiają się u notariusza w jeden dzień (albo ci, którzy nie mogą – dają pełnomocnictwo notarialne). Akt podpisany w jednym posiedzeniu, kwota trafia na wspólne konto albo każdy dostaje swoją część osobnym przelewem.

Kiedy ma sens: wszystkie strony są w stałym kontakcie i się dogadują, każdy chce sprzedać.

Pułapka: jeśli spadkobierców jest 4-5 i każdy mieszka w innym mieście (a niektórzy za granicą), zorganizowanie wspólnego dnia u notariusza bywa wyzwaniem. Zwykle ratują pełnomocnictwa do sprzedaży mieszkania, ale to dodatkowe 200-400 zł na osobę.

Ścieżka 2: Wykup udziałów przez jednego ze spadkobierców

Jeden ze spadkobierców chce zostać w mieszkaniu albo zatrzymać je dla siebie – spłaca pozostałych zgodnie z proporcjonalną wartością ich udziałów.

Jak to wygląda: najpierw wszyscy ustalają wartość mieszkania (zwykle u rzeczoznawcy albo w drodze porozumienia). Potem osoba przejmująca mieszkanie spłaca pozostałych – z gotówki, kredytu, części odziedziczonych pieniędzy. Akt notarialny formalizuje przeniesienie udziałów na jedną osobę.

Kiedy ma sens: jest osoba, która chce zostać w mieszkaniu (np. dorosłe dziecko mieszkające z rodzicami, które po ich śmierci nie chce się wyprowadzać). Albo jeden ze spadkobierców chce zatrzymać mieszkanie jako inwestycję.

Pułapka: pozostali spadkobiercy często chcą wyższej wartości niż osoba spłacająca uważa za realistyczną. Wycena rzeczoznawcy (operat) bywa rozwiązaniem, bo daje obiektywną liczbę nie do podważenia.

Ścieżka 3: Sprzedaż całości do skupu mieszkań

Wszyscy się zgadzają, ale nie chcą czekać 6 miesięcy na klasycznego kupca albo mieszkanie ma problemy (do remontu, z długami po zmarłym, z hipoteką), które utrudniają klasyczną sprzedaż.

Jak to wygląda: kontaktujecie się z firmą skupową, ta robi oględziny i podaje konkretną ofertę. Po akceptacji – umowa przedwstępna z zadatkiem (więcej: umowa przedwstępna sprzedaży mieszkania i zadatek a zaliczka; przy czystej sprawie wystarczy spisana w biurze, przy długach albo skomplikowanej sytuacji prawnej zwykle u notariusza). Akt notarialny finalizuje sprzedaż zwykle po 7-14 dni, a gdy dokumenty są gotowe – nawet w 3 dniach (elastycznie – zależy od stanu prawnego i tempa załatwiania dokumentów przez sprzedających), długi po zmarłym (jeśli są) spłacane bezpośrednio z ceny, kwota dzielona między spadkobierców.

Kiedy ma sens: rodzina chce mieć temat z głowy szybko, mieszkanie ma problemy, klasyczna sprzedaż się ciąga, ktoś z rodziny mieszka za granicą i nie ma czasu na proces.

Pułapka: cena niższa niż na rynku klasycznym. Solidny skup płaci 80-90% wartości rynkowej, w sytuacjach skomplikowanych (długi, zły stan, kilkoro spadkobierców za granicą) bliżej dolnej półki.

Ścieżka 4: Sprzedaż własnego udziału przez jednego spadkobiercę

Najmniej znana opcja, ale prawnie w pełni dostępna. Jeśli jeden ze spadkobierców chce wyjść ze sprawy, a pozostali blokują – może sprzedać swój udział niezależnie. Do czasu działu spadku obowiązuje jednak art. 1036 Kodeksu cywilnego: udział w samym mieszkaniu da się sprzedać bez zgody pozostałych, ale taka sprzedaż jest bezskuteczna o tyle, o ile naruszałaby ich uprawnienia przy dziale spadku. Dlatego bez zgody reszty sprzedaje się zwykle cały udział w spadku (art. 1051 KC, akt notarialny). Po dziale spadku, gdy mieszkanie jest już zwykłą współwłasnością, każdy rozporządza swoim udziałem bez zgody pozostałych (art. 198 KC).

Jak to wygląda: ten ze spadkobierców, który chce wyjść, sprzedaje swój ułamek (np. 1/3 całości) firmie skupującej udziały w nieruchomości. Otrzymuje pieniądze za swoją część, formalności wpisują nowego współwłaściciela (firmę) do księgi wieczystej. Reszta dalej jest współwłaścicielami na swoich udziałach.

Kiedy ma sens: rodzeństwo nie potrafi się dogadać latami, sprawa stoi, jeden ze spadkobierców ma dość. Często to skłania pozostałych do końcowej decyzji o sprzedaży, bo perspektywa współwłasności z firmą zwykle ich nie przekonuje.

Pułapka: cena udziału nie jest wprost proporcjonalna do całości. Mieszkanie warte 300 tys. dzielone na 3 osoby – każdy udział nominalnie 100 tys. Sprzedaż udziału firmie nie da 100 tys., raczej 70-85 tys. – bo nowy współwłaściciel wchodzi w nieznaną sytuację z resztą rodziny.

Masz mieszkanie ze spadku w Chorzowie, Rudzie Śląskiej, Katowicach, Świętochłowicach, Siemianowicach albo Bytomiu? Działamy też w Sosnowcu i Gliwicach. Zadzwoń: 794 388 807 – powiemy, która ścieżka da Wam najwięcej i ile zostanie każdemu spadkobiercy. Wstępną kwotę podamy w rozmowie, bez zobowiązań.

Podatek od sprzedaży mieszkania ze spadku – kiedy go zapłacisz, kiedy nie

To temat, który zaskakuje większość spadkobierców. Najważniejsze zasady, bez powtarzania całej ustawy. Pełne zasady z przykładami opisujemy w przewodniku po podatku od sprzedaży nieruchomości.

Podatek dochodowy 19% PIT (od dochodu, nie od ceny sprzedaży) płaci się, jeśli sprzedajesz mieszkanie przed upływem 5 lat od końca roku, w którym spadkodawca je nabył.

Liczenie 5 lat ma swoją specyfikę – liczy się od końca roku, w którym spadkodawca kupił mieszkanie, NIE od dnia śmierci ani odziedziczenia. Przykład: tata kupił mieszkanie w marcu 2018, zmarł w 2024 – 5 lat liczone od końca grudnia 2018, czyli sprzedaż bez podatku możliwa od 1 stycznia 2024, niezależnie od daty śmierci taty czy daty odziedziczenia. Ta zasada zaskakuje, ale jest korzystna dla spadkobierców – długie posiadanie mieszkania przez zmarłego „zalicza się” do biegu 5-letniego terminu. Przy darowiźnie jest inaczej – tam 5 lat liczy się od końca roku darowizny (szczegóły w tekście o sprzedaży mieszkania z darowizny).

Ulga mieszkaniowa (zwolnienie rozliczane w PIT-39): jeśli pieniądze ze sprzedaży wydasz na własne cele mieszkaniowe (kupno innego mieszkania, budowa domu, spłata kredytu hipotecznego na własne mieszkanie) w ciągu 3 lat od końca roku, w którym sprzedałeś – nie płacisz podatku. Trzeba złożyć PIT-39 w terminie 30 kwietnia roku po sprzedaży i dokumentować wydatki.

Podatek od spadku (osobny od podatku od sprzedaży) – najbliższa rodzina (grupa 0) zwolniona, jeśli zgłoszą spadek na SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy. Pozostali płacą wg grup podatkowych – 3-20% wartości w zależności od stopnia pokrewieństwa.

Co naprawdę zaskakuje ludzi: sprzedaż przed upływem 5 lat NIE oznacza automatycznie podatku. Jeśli środki idą na własne mieszkanie – zero podatku. To jest kluczowa zasada, którą wielu spadkobierców pomija.

W kontaktach z urzędem skarbowym warto mieć: dokument nabycia spadku (sąd albo notariusz), dokument nabycia mieszkania przez zmarłego (akt zakupu z datą), akt sprzedaży, dokumentację wydatków na cele mieszkaniowe (jeśli korzystasz ze zwolnienia).

Sprzedaż mieszkania ze spadku przed upływem 5 lat – co to oznacza w praktyce

Najczęstsze pytanie spadkobierców brzmi: „co jeśli sprzedam przed upływem 5 lat?”. Odpowiedź zależy od jednej rzeczy – na co przeznaczysz pieniądze.

Sprzedaż mieszkania ze spadku przed upływem 5 lat z przeznaczeniem na własne cele mieszkaniowe (kupno innego mieszkania, budowa domu, spłata kredytu hipotecznego na własne mieszkanie) – brak podatku, niezależnie od kwoty sprzedaży. Trzeba tylko złożyć PIT-39 i udokumentować wydatki w ciągu 3 lat od końca roku sprzedaży.

Sprzedaż mieszkania ze spadku przed upływem 5 lat z przeznaczeniem na inne cele (oszczędności, inwestycja w fundusze, spłata długów niemieszkaniowych, zakup samochodu) – podatek 19% od dochodu, czyli od ceny sprzedaży pomniejszonej o koszty sprzedaży i koszty uzyskania przychodu: udokumentowane koszty nabycia poniesione przez spadkodawcę (np. cena z jego aktu zakupu), Twoje udokumentowane nakłady, zapłacony podatek od spadku i spłacone ciężary spadkowe (długi spadkowe, zachowek, zapisy). Wartość mieszkania z dnia dziedziczenia (np. podana w SD-Z2) kosztem nie jest.

Sprzedaż mieszkania ze spadku przed upływem 5 lat – mieszane przeznaczenie pieniędzy. Można częściowo skorzystać z ulgi i częściowo zapłacić podatek. Przykład – sprzedaż za 300 tys., 200 tys. idzie na zakup mniejszego mieszkania, 100 tys. zostaje na koncie. Z ulgi korzysta proporcjonalnie 2/3 dochodu, podatek od pozostałej 1/3.

Praktyczna pułapka. Wiele rodzin liczy 5 lat od daty odziedziczenia albo daty śmierci spadkodawcy – to błąd. Liczy się data nabycia mieszkania przez spadkodawcę. Jeśli zmarły był właścicielem mieszkania od 30 lat – sprzedaż natychmiast po odziedziczeniu jest bezpodatkowa. Jeśli zmarły kupił mieszkanie 2 lata przed śmiercią – 3 lata po jego śmierci wciąż musisz uważać na podatek.

Praktyczne pułapki przy sprzedaży mieszkania ze spadku

Lista rzeczy, które wielokrotnie widzieliśmy u klientów – bo każda potrafi wykoleić transakcję na późnym etapie.

Niezakończona sprawa spadkowa. Klient zgłasza się ze „spadkiem prawie ogarniętym”. Okazuje się, że postanowienie sądu jeszcze nie jest prawomocne, brakuje 3-4 tygodni. Bez tego notariusz nie podpisze aktu – cały harmonogram się przesuwa.

Nieujawniony nowy właściciel w księdze wieczystej. Spadek odziedziczony 5 lat temu, ale nikt nie zgłosił zmiany do księgi. Mieszkanie technicznie wciąż na zmarłym. Trzeba najpierw zgłosić – dodatkowy miesiąc pracy.

Brakujący spadkobierca. Akt poświadczenia dziedziczenia od notariusza ujawnia, że poza rodzeństwem był jeszcze przyrodni brat z pierwszego małżeństwa rodzica, o którego istnieniu nikt nie wiedział. Sprawa się komplikuje – trzeba kontaktować, dogadywać, formalizować.

Niezadeklarowane długi po zmarłym. Po śmierci wychodzi 30-50 tys. zaległości w pożyczkach, których spadkobiercy nie znali. Spadek przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza ratuje sytuację (odpowiadasz za długi tylko do wartości stanu czynnego spadku z wykazu albo spisu inwentarza), ale komplikuje sprzedaż.

Mieszkanie z hipoteką. Zmarły miał kredyt hipoteczny, który nie został spłacony. Dług z kredytu przechodzi na spadkobierców, a hipoteka zostaje wpisana na mieszkaniu. Trzeba albo spłacić, albo sprzedać i spłacić z ceny, albo refinansować.

Brak zgody jednego spadkobiercy. Czworo dzieci, troje chce sprzedać, jedno blokuje. Klasyczna sprzedaż całości niemożliwa – zostają opcje 2 (wykup) albo 4 (sprzedaż swojego udziału), a w ostateczności sądowy dział spadku.

Spadkobiercy za granicą. Najczęściej brat albo siostra w Niemczech, Anglii, Norwegii. Nie chce wracać do Polski, ale podpis na akcie potrzebny. Pełnomocnictwo notarialne sporządzone w polskim konsulacie albo u notariusza za granicą (z apostille i tłumaczeniem przysięgłym) rozwiązuje sprawę – kosztuje 100-300 euro.

Rozjazd między ustaleniami a aktem. Rodzina ustaliła, że dzielą się równo, ale prawnie udziały w spadku są nierówne (np. jedna osoba dziedziczy 1/2, dwie pozostałe po 1/4). Trzeba pisemnie sformalizować ustalenia i odzwierciedlić je w akcie – bez tego notariusz dzieli wg udziałów spadkowych, nie wg „rodzinnej umowy”.

Sprzedaż mieszkania ze spadku – jak to wygląda w miastach Śląska

Chorzów – kamienice w Centrum i Chorzowie Starym, gdzie sprawy spadkowe ciągną się dekadami (czasem ujawniają się nieznani spadkobiercy z pierwszych małżeństw). Plus bloki Klimzowca i Batorego, gdzie typowy scenariusz to mieszkanie po seniorach sprzedawane przez dorosłe dzieci.

Ruda Śląska – Halemba, Wirek, Nowy Bytom. Mieszkania bez wyodrębnionej własności (czasem nawet bez urządzonej księgi wieczystej), co wymaga dodatkowej pracy z dokumentami spółdzielni.

Katowice – tu częściej trafiają mieszkania w nowszych dzielnicach (Brynów, Ligota), gdzie spadkobiercy są zwykle młodsi i sprawniejsi w formalnościach. Z drugiej strony Załęże, Szopienice, Bogucice – tam dominują mieszkania po pracownikach kopalń i hut, czasem z niepełnymi dokumentami z lat 80.

Świętochłowice i Siemianowice – mniejsze sprawy, czas dojazdu z Chorzowa odpowiednio 10 i 20 minut. Tutaj częste są typowe sytuacje rodzinne – dorosłe dzieci dzielące się mieszkaniem po rodzicach.

Bytom – mieszkania spółdzielcze w Stroszku, Miechowicach, Karbie. Tu częstym problemem są zaległości czynszowe po zmarłym, dochodzące czasem 15-25 tys. zł. Spadkobiercy odkrywają je dopiero przy sprzedaży.

Do wszystkich tych miast jeździmy zwykle w 24-48 godzin od pierwszej rozmowy.

Pozostałe trudne sytuacje prawne zebraliśmy na stronie skup nieruchomości z problemami. Skupujemy też w innych miastach regionu – zobacz skup mieszkań Mysłowice.

Najczęstsze pytania o sprzedaż mieszkania ze spadku

Czy mogę sprzedać mieszkanie ze spadku przed zakończeniem sprawy spadkowej?

Nie w sensie podpisania aktu sprzedaży – notariusz wymaga prawomocnego postanowienia sądu albo aktu poświadczenia dziedziczenia. Można natomiast zacząć rozmowy z kupcem i nawet podpisać umowę przedwstępną pod warunkiem zakończenia sprawy spadkowej – to legalne, choć rzadko używane.

Co jeśli jeden ze spadkobierców mieszka za granicą?

Najprostsze rozwiązanie to pełnomocnictwo notarialne sporządzone w polskim konsulacie albo u notariusza za granicą. Koszt 100-300 euro, czas wykonania 1-3 tygodnie. Z pełnomocnictwem można sprzedać mieszkanie bez fizycznej obecności tej osoby na akcie.

Czy sprzedaż mieszkania ze spadku wymaga zgody wszystkich spadkobierców?

Sprzedaż całości – tak, zgoda wszystkich (albo pełnomocnictwa). Sprzedaż swojej części – nie. Przed działem spadku bez zgody pozostałych bezpiecznie sprzedasz cały udział w spadku (art. 1051 KC); sprzedaż udziału w samym mieszkaniu bez ich zgody może okazać się bezskuteczna przy dziale spadku (art. 1036 KC). Po dziale spadku każdy współwłaściciel rozporządza swoim udziałem bez zgody pozostałych (art. 198 KC).

Ile dostanę za mieszkanie ze spadku – klasycznie vs do skupu?

Mieszkanie wycenione na 300 tys. – klasycznie sprzedaje się za 270-290 tys. po negocjacjach (minus prowizja pośrednika 6-9 tys., minus koszt drobnego odświeżenia 3-5 tys.). Skup płaci zwykle 80-90% wartości, ale bez prowizji, odświeżenia i kosztów utrzymania, więc różnica netto często bywa mniejsza, niż wygląda nominalnie.

Czy podatek od sprzedaży mieszkania ze spadku zawsze wynosi 19%?

Tak, jeśli musisz go zapłacić – stawka to zawsze 19% od dochodu (czyli od ceny sprzedaży pomniejszonej o koszty sprzedaży, udokumentowane koszty nabycia poniesione przez spadkodawcę, Twoje nakłady, zapłacony podatek od spadku i spłacone długi spadkowe lub zachowek). Nie ma stawek niższych ani wyższych. Można jednak całkowicie uniknąć podatku, przeznaczając środki na własne cele mieszkaniowe i składając PIT-39 w terminie.

Sprzedaż mieszkania ze spadku przed upływem 5 lat – czy zawsze trzeba zapłacić podatek?

Nie. „Przed upływem 5 lat” to tylko warunek istnienia obowiązku podatkowego, ale można go uniknąć przez ulgę mieszkaniową. Jeśli środki ze sprzedaży przeznaczysz na zakup mieszkania, budowę domu albo spłatę kredytu hipotecznego na własne mieszkanie – w ciągu 3 lat od końca roku sprzedaży – nie zapłacisz podatku, nawet jeśli sprzedajesz w pierwszym roku po odziedziczeniu.

Co z długami po zmarłym – czy spadkobiercy je przejmują?

Tak, długi przechodzą wraz ze spadkiem. Można jednak spadek przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza – wtedy odpowiadasz za długi tylko do wartości odziedziczonego majątku. Oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku składa się u notariusza albo w sądzie w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedziałeś się o tytule swojego powołania (art. 1015 KC). Taksa notarialna za takie oświadczenie to maksymalnie 50 zł netto do 4.11.2026 i 100 zł netto od 5.11.2026. Przy spadkach otwartych od 18 października 2015 r. brak oświadczenia w tym terminie oznacza przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza. Złożonego oświadczenia nie zmienisz później dowolnie – można tylko przed sądem uchylić się od jego skutków, jeśli złożono je pod wpływem błędu lub groźby (art. 1019 KC).

Co jeśli mieszkanie ma kredyt hipoteczny zmarłego?

Dług z kredytu przechodzi na spadkobierców, a hipoteka zostaje na mieszkaniu. Możliwe drogi: spłata kredytu z własnej kasy, refinansowanie kredytu na siebie, sprzedaż mieszkania ze spłatą kredytu z ceny (klasycznie albo do skupu – wtedy bezpośrednio bankowi u notariusza).

Jak długo trwa sprzedaż mieszkania ze spadku?

Sprawa spadkowa: 1-6 miesięcy w zależności od formy (notariusz vs sąd) i poziomu sporów. Sprzedaż klasyczna: dodatkowe 3-6 miesięcy. Sprzedaż do skupu: dodatkowe zwykle 7-14 dni (a gdy dokumenty są gotowe, nawet w 3 dni). Łącznie: 2-12 miesięcy w zależności od scenariusza.

Co z mieszkaniem, w którym mieszkała inna osoba (np. partnerka zmarłego niebędąca spadkobierczynią)?

Zmarły mógł zostawić ustalenia w testamencie (np. dożywotnie prawo zamieszkania dla partnerki). Bez testamentu osoba niebędąca spadkobiercą nie ma prawa do mieszkania (poza 3 miesiącami od śmierci, w których osoby bliskie mieszkające ze zmarłym mogą dalej z niego korzystać – art. 923 KC), ale spadkobiercy często negocjują rozwiązania (wykup udziału przez tę osobę, czas na wyprowadzenie). Każda taka sprawa wymaga indywidualnej analizy prawnej.

Czy można odziedziczyć mieszkanie i od razu je sprzedać tego samego dnia?

Teoretycznie tak – akt poświadczenia dziedziczenia u notariusza może być w ten sam dzień co akt sprzedaży, jeśli wszystko jest dobrze przygotowane. W praktyce zwykle trwa to kilka dni do kilku tygodni – notariusz sprawdza dokumenty, odpisy, potwierdzenia.

Zostały trzy decyzje – po której stronie chcesz być

Po przeczytaniu tego tekstu masz wszystko, czego trzeba, żeby ruszyć ze sprawą. Jedna decyzja – czy macie zgodę wszystkich spadkobierców czy nie. Druga – czy wolicie czekać 4-6 miesięcy na klasycznego kupca, czy zamknąć temat zwykle w 7-14 dni. Trzecia – czy ktoś chce zostać w mieszkaniu, czy wszyscy chcecie podzielić się pieniędzmi.

Niezależnie od tego, jak odpowiecie – mamy konkretną propozycję. Zadzwoń, opisz sytuację. Powiemy, czy w Twoim przypadku ma sens klasyczna sprzedaż, wykup udziałów, czy szybka transakcja przez nas. Jeśli najlepsza opcja to klasyczne biuro nieruchomości – powiemy to wprost, polecimy sprawdzonego pośrednika ze Śląska.

Mamy biuro w Chorzowie przy Cieszyńskiej 16. W Katowicach, Bytomiu, Rudzie Śląskiej i pozostałych miastach jesteśmy w 24-48 godzin od pierwszego telefonu. Wstępną kwotę podajemy w rozmowie, formalności bierzemy na siebie.

📞 794 388 807 | ✉️ wycena@skupmieszkan.slask.pl 🌐 strona skupujeMY 📍 Cieszyńska 16, Chorzów

Źródła

Kamil Żegleń - skupujeMY

O autorze

Kamil Żegleń

Odpowiada za marketing i komunikację skupujeMY. W transakcjach skupu działa także po stronie kupującej, ale z racji doświadczenia zawodowego częściej spotkasz go w sieci niż na spotkaniu z klientem. LinkedIn

Przeczytaj też